Młody,Tata i Gdańsk…

Kategorie: Bez kategorii

Tagi: , , , , ,

Tata na Etat

Tata na Etat

Wspólne kopanie piłki z synem w sobotę czy niedzielna wizyta z córką w cukierni to za mało. Dzisiaj  tata ma być przebojowy, a czas spędzony z dzieckiem – niezwykły. Warsztaty z robotyki i fotografiki, wspólna nauka fińskiego lub chińskiego, kurs wiązania kokardy czy breakdance w międzypokoleniowym duecie – to jest to! Start ogólnopolskiej kampanii „Etat TATA” sprowokował pierwszych mężczyzn do wyjścia z pociechami z domów, czy – chciałoby się wręcz rzec – z podziemia.

Tacierzyństwo (bo już nie ojcostwo, to brzmi zbyt staroświecko) ma być modne. Weekendowy ojciec czy żywiciel rodziny to za mało – przypominają organizatorzy kampanii. 24 godziny, 7 dni w tygodniu – tyle wynosi etat taty!

Jest zadanie? Trzeba wykonać! Jak zwykle ambitnie i z przytupem. Najczęściej w duchu rywalizacji. Cóż, moda to moda. Trzeba się wyróżnić. Udgówce (made in PRL, model uniwersalny).
Młody jest chyba mniej wymagający. Najważniejszy jest kawałek przestrzeni i nieodłączny zestaw ciuchciaków i samochodzików. W domu, w sklepie, na podwórku, u dziadków, w redakcji mogą być „pola, miasta, wsie”, gdzie „każdy z wagonami mknie” (jak głoszą słowa piosenki przewodniej do obowiązkowej bajki wszystkich kilkulatków). Ale czy w tej scenerii aby nie za często mnie brakuje dla Młodego? Czy świat bogatszy w wyobraźnię, niż rekwizyty będzie dla niego wystarczający? A może nie jestem równie fajny dla mojego synka, jak mój ojciec był dla mnie? .

<br>
Misja „Tata” to ciągłe siłowanie się z własną wyobraźnią, zbyt często przytłaczaną codziennym zmęczeniem. To ściganie się z czasem. Zarówno w wymiarze mikro, jak i makro – codziennych planów i walki priorytetów, jak też lat biegnących u Młodego jakby szybciej. Test ojcostwa częściej jednak przypomina test na wytrzymałość niż na siłę. Wygrywają długodystansowcy, którzy z córką wytrzymają dłużej niż godzinę spędzoną na warsztatach malowania na szkle czy popołudnie spędzone z synem na rodzinnym treningu judo.
Czas Młodego odebrać z przedszkola. A później? A później pewnie pisanki i spać. Na więcej nie wystarczy dziś czasu.  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.